Saturday, March 9, 2013

newsy, marzec

witajcie ! 

Mam nadzieje, ze pomimo mojej dlugiej nieobecnosci na tym blogu , nie przestaliscie go dalej sledzic :)  nie pisalam dlugo, ponad dwa miesiace poniewaz zbieralam mysli, a oprocz tego musialam tez zyc codziennoscia co sie rowna szkola. uwierzcie mi, ze bedac 14 godzin poza domem, jedyna czynnoscia jaka wykonuje po powrocie jest robienie jakiejs obiadokolakcji i sen ( jak oczywiscie mi na to szkola pozwoli)
a co z Kolumbia? ostanio bardzo duzo o tym mysle. mysle o tym i egzekwuje po malu moje wszystkie znajomosci tam. jestem osoba sentymentalna i zdarza sie ze czasem nawet caly dzien mysle o jednej osobie, ktora nie odgrywala najwiekszej roli podczas mojej wymiany. Ostatnio zaczelam myslec o mojej pierwszej szkole LA SALLE i mianowicie o naszych rekolekcjach tam tzw" RETIROS". dla niewtajemniczonych powiem, ze jest to "oboz przetrwania psychicznego" mowie doslownie. codzennie skupiamy sie na czyms innym. jednego dnia same "gorzkie" sprawy z zycia, drugiego" bolesne" a trzeciego"same radosne". nie bede wam teraz opisywac tego wszystkiego, bo mozecie to wyczytac rolujac myszka w dol, ale takie wyjazdy, a raczej terapie naprawde ucza i daja mnostwo do myslenia. kazdy dzien byl cudownym doswiadczeniem. ostatniego, slodkiego dnia, po wielkich rozterkach i lzach kazdy dostawal list od rodzicow ze zdjeciami, pluszakami... widzialam jak wszyscy placza i sa szczesliwi otrzymujac cieple slowa od rodzicow. najlepsza niespodzianka bylo to,ze nawet i JA dostalam taki list od moich rodzicow. szkola skontaktowala sie  z moimi rodzicami mailowo wiec uczestniczylam w takich zajeciach w 100%.
boje sie,zeby o tym nie zapomniec, aczkolwiek to wydaje sie niemozliwe gdyz nie ma dnia aby w mojej glowie nie bylo Kolumbii. Zastanawialam sie bardzo powaznie nad napisaniem ksiazki na temat zycia wymienca z rotary. musze to dokladnie przemyslec, bo to zajeloby mi dlugo czasu, a nie wiem czy moge sobie na to pozwolic piszac moj extended essay z biologii- tutaj pozrawiam wszystkich uczniow IB :)

wiecie za czym najbardziej tesknie? za moimi dziadkami. wbrew pozorom beztroskie zycie nad basenami, w podrozy i w clubach jest bardzo fajne i naprawde kazdemu zycze takiej wymiany jaka ja mialam, ale jak tylko w glowie pojawi mi sie slowo Kolumbia... przychodza mi na mysl dziadkowie, moj brat, ogolnie moja rodzina, z ktora moze nie spedzalam tyle czasu ile powinnam, ale sa to naprawde cudowni ludzie.
nie wiem jak to wyjdzie w wakacje, czy bede mogla ich odwiedzic czy nie. chce czy nie chce, przez miesiac bede musiala pracowac w hotelu, aby miec co wlozyc do CV, jednak w tym momencie przyszlosc jest najwazniejsza.. przyjedzie tez moja mala Kolumbia a mianowicie slawny Chiqui, Daniela z mama, nasza mama :))) myslalam aby znowu pojechac  na swieta w grudniu do Kolumbii, albo teraz w wakacje.. wszystko okaze sie pewnie w tym miesiacu to was od razu poinformuje. <br>
wczoraj obchodzilismy wszyscy DZIEN KOBIET, swieto te nie rozni sie niczym specjalnym od tego, jak obchodzimy je w Polsce. Moze tylko jest to swieto bardziej "cieple" ( nie mowie o temperaturze, tylko o relacjach mezczyzna-kobieta, syn-matka, maz-zona itp) kwiatki, czekoladki- to chyba glowne prezenty jakie dostac mozna na to swieto. obchodzi sie je bardzo sympatycznie, czesto konczac w restauracji z cala rodzina na uroczystej kolacji :)
kolejnym Kolumbijskim newsem jest smierc Wenezuelskiego prezydenta HUGO CHAVEZ, ktory zmarl 3 dni temu. mozna powiedziec, ze jest to "radosc" dla Kolumbijczykow, ktorzy jako narod nie byli dobrze traktowani w Wenezueli ( z roznych przyczyn, o ktorych nie bede pisac) kazdy mial swoje powody i zawsze byl szukany chociaz najmniejszy pretekst aby dostac łapówkę, zamknąć Kolumbijczyka w więzieniu czy w jakis inny sposób wymierzyć karę .. a co na to Wenezuela? płacz, smutek, żaloba.. aczkolwiek to sie objawia tylko w "nizszych warstwach spolecznych". Chavez byl dosc specyficznym prezydentem, aczkolwiek bardzo dobrym dla biednych, dlatego go wszyscy kochali. potrafil bogatemu odebrac hotel na wyspie ISLA DE MARGARITA i przekazac go biednym, aby zarzadzali, Nie musze chyba mowic co zostalo z tego hotelu...
Osobiscie podzielam rozumowanie Kolumbijczyków a nawet popieram. Jestem bardzo ciekawa, kto zostanie przyszlym prezydentem Wenezueli.
A teraz juz wszyscy wyczekuja LA SEMANA SANTA, czyli dla nas Wielkanoc. jest to przewaznie tydzien-do 10dni wolnego, kiedy Kolumbijczycy wyjezdzaja wraz z rodzinami na wakacje.

kolejne newsy juz w krotce !!!!

Chcialabym takze zaprosic wszystkie chetne osoby na prywatne lekcje jezyka Hiszpańskiego. Udzielam lekcji w Warszawie oraz w Olsztynie. osoby chetne, prosze o napisanie maila na adres : nskotnicka@wp.pl 

do uslyszenia !!!

Saturday, January 5, 2013

DEC/ENERO

FELIZ ANO NUEVO PARA TOOOOOODOS !!!!!!!!!!!

czyli Szczesliwego Nowego Roku dla wszystkich ! Mam nadzieje, ze wasze swieta byly tak samo cieple i rodzinne jak moje. mowiac o cieplu, nie mowie doslownie gdyz mialam 42 stopnie tego dnia. topilam sie chodzac po ulicy. Nie przywyklam jeszcze do swiat w Kolumbii i wciaz mimo wszystko preferuje celebrowanie ich w Polsce z pierogami, jednakze mialam tam tyle osob wookolo ze nie brakowalo mi tego dnia rodzicow ani rodzenstwa :)
jak czesc z was wie, od 11 grudnia zaczelam moja przygode z Kolumbia na nowo. juz nie jako wymieniec, osoba podlegajaca zasadom i innym osobom tylko juz jako... mmm osoba najbardziej na swiecie zakochana w Kolumbii. Opowiadac moge wam godzinami o wszystkich i wszystkim co mnie spotkalo, lecz najbardziej chcialabym sie skupic na kolumbijskim slubie, bo jest to najnowsze doswiadczenie ktore moglam tam przezyc
Slub w Kolumbii nie rozni czy niczym niz Polski, moze oprocz atmosfery i muzyki. Kolumbia jak i Polsa to kraj katolicki. Slub zaczal sie msza swieta a skonczyl wielkimi tancami przez dwa dni, z przerwa na 5-6godzin snu. przynajmniej dla mnie, bo inni kontynuowali celebrowanie od godziny 18stej do 21 nastepnego dnia. siostra postarala sie o wszystko. kazda dekoracja byla sprowadzona z Bogoty, z czego mozna wywnioskowac ze wszystko bylo na najwyzszym poziomie ( slub byl w Cucucie, w moim domu) goscie - 270 osob w kazdym wieku. po mszy swietej jak dotarlismy do domu zasiadalismy przy stole. kazdy mial wyznaczone miejsce. podeszlam do kelnera i powiedzialam moje imie i nazwisko. zdenerwowalam sie poniewaz nie bylo go na liscie. podeszlam do cioci i zapytalam czemu mnie nie na liscie.. hahahah podeszla jenny i zapytala kelnera pod moje pseudo POLOCA.. oczywiscie ze bylam. sytuacja byla bardzo smieszna, do dzisiaj jest ona opublikowywana na facebooku i opowiadana wszystkim dookola jak to ja histerycznie sie zdenerwowalam ze nie ma mnie pod moim imieniem i nazwiskiem :) no coz.. nie przyszlo mi do glowy ze nawet na liscie bylam POLOCA loca :) wielkie truskawki w czekoladzie oblane szampanem, owoce morza, wino, salatki, salsa i 42 stopnie. czy mozna chciec czegos wiecej?
moje 18stke urodziny rowniez obchodzilam w Kolumbii, w Bogocie w znanej restayracji ANDRES DC. jest to typowa kolumbijska restauracja ze stekami, muzyka kolumbijska.. nie znajdziecie nawet wolnego centymetra na suficie!!!! WSZYSTKO jest poobwieszane roznymi pierdolkami. serduszka, gwiazdki, aniolki, samochodziki, flagi, breloczki WSZYSTKO jest na scianach !!!!!!! bawilam sie cala noc wraz z moimi przyjaciolmi.


grudzien miesiac tancow i zabaw. dlatego nie zabraklo BAILE DE LOCOS. opisywalam juz wam je rok temu, jest to zabawa dla wszystkich czlonkow klubu sportowego w cucucie. zostal zaproszony najlepszy zespol salsy i merengue z Kolumbii. zabawa trwala do 8smej rano. jak tradycja mowi, po zabawie trzeba zjesc sniadanie czyli.. PUNTO ZERO i zupa CALDO z jajkiem. to jest to co kocham i moglabym pic/jesc codziennie. nastepnie byly swieta i sylwester. JA- LOCA udalo mi sie zmienic moje bilety lotnicze aby zostac jeden dzien dluzej w Cucucie. przyjaznie, ktore dopielam w grudniu byly warte wszystkiego. Kocham tam przebywac, naprawde jestem najszczesliwsza osoba na Ziemii, Kiedy jestem w Kolumbii.

a co teraz ?? szkola szkola szkola szkola. no i planowanie nastepnego tripu do Kolumbii w wakacje. oprocz bycia tam i nie robienia nic, w tym roku chcialabym to zmienic. poniewaz ukonczylam 18lat moge rozpoczac tam wakacyjna prace. juz dzisiaj pisze do ambasady i innych miejsc czy bylaby taka mozliwosc i na jaki czas. wakacyjna praca ? sounds good, w Kolumbii? sounds PERFECT. w koncu bede mogla zobaczyc jak to jest zyc naprawde tam.


za tydzien opowiem wam o KARNAWALE, jako ze to jest teraz bardzo goracy temat w Kolumbii !!!!!!!!!!!!!! los quiero,
la poloca loca

Thursday, December 13, 2012

COLOMBIA part2

witajcie wszyscy *** przepraszam, ze taaaaak dlugo nie pisalam ale bylam mega zalatana. JESTEM W KOLUMBII, o taaak i jestem znowu w swoim zywiole. zdjecia, notki i wspomnienia. obiecuje wam ze jak tylko znajde wolna godzinke od razu siade do komputera i napisze wam wszystko. a teraz pozwole zakonczyc notke i cieszzyc sie bycia z rodzina. zycze wam wszystkich wesolych swiat i do uslyszenia na blogu !!!

Thursday, November 8, 2012

Bogota !!!!

witajcie wszyscy moi kochani czytelnicy ! nawet nie wiecie jak mnie cieszy ogladalnosc mojego bloga, coraz wyzzsze wykresiki mam co daje mi jeszcze wieksza motywacje do pisania notatek coraz czesciej !!


chciałabym sie skupić w tym poście na temat BOGOTY, czyli stolicy Kolumbii. odpowiedź na milion pytań, tak jest niebezpieczna. ale MY, europejczycy nie jestesmy jeszcze nauczeni pewnych zachowań, które uwierzcie mi, nabieramy bedac na miejscu bardzo szybko :))) a szczególnie wtedy kiedy ktos zrobi nam "kuku". pisalam o tym rok temu, doslownie rok temu, kiedy mnie okradli. zabawny weekend. przyleciala wtedy po raz drugi z bratem do Bogoty. to bylo dokladnie rok temu, czyli jakos jak w przedziale 6-10.listopada. mielismy byc razem od czwartku do wtorku. czw, pt spedzilam z przyjaciolmi, w sobote kiedy wstalam zjedlismy najpyszniejsze danie mexykanskie i zaczelismy "Zwiedzac" bogote ze strony normalnego zycia mieszkancow, daleko od muzeow, "kosciolow", glownych placow czy zabytkow. moj brat wychodzil z zalozenia ze take rzeczy pokaze mi moja pierwsza rodzina,u ktorej praktycznie bywalam co miesiac ( mieszkaja w Bogocie) i dobrze tez sie stalo. wracajac do mojego super weekendu w Bogocie, w sobote rano brat mi oświadczył, że zostaje S A M A do wtorku i ze wlasnie we wtorek w poludnie spotkamy sie na lotnisku. chwile sie zawachalam jak zareagowac ale pozniej powiedzial ze mam duzo przyjaciol, kase' wiec nie bedzie mi smutno samej a on tym razem leci do swojej dziewczyny, ktora mieszka w Cartagenie. wszystko bylo super. tego samego dnia zabral mnie na chyba najlepsza impreze mojego zycia. piso 30, czyli jak nawet nazwa wskazuje- dyskoteka na 30 pietrze. niesamowite to bylo. na samej gorze, najlepszego hotelu, biurowca w calej Kolumbii, najlepsza dyskoteka ever. wstep nie byl tani, kosztowal mnie jakies 60.000 czyli jakies 120zl ale uwierzcie ze bylo warto! no dobra, wyszlismy z imprezy jakos o 6.30am, ja juz zasypialam w taxowce wiec padlam jak tylko weszlam do mieszkania a brat tylko zabral swoje rzeczy i wyszedl na lotnisko bo mial samolot o 9. hardkorowiec jest z niego, ale Kolumbijczycy maja to we krwi :p
obudzilam sie jakos po 13, bylam max glodna wiec chcialam isc do sklepu, otwieram portwel, aby wyjac tylko czesc pieniedzy na wypadek gdyby mnie okradli w drodze do sklepu ( uwaga numer jeden: nie obnosic sie z kasa, wartosciowymi rzeczami na ulicy) i otwieram szczesliwa a tu nagle NIE MAM W OGOLE PINIEDZY.tzn mialam jakies 20.000 czyli mmm 30zl z 600 wiec od razu zadzwonilam do brata, wkurzona i rozzloszczona. niestety nie odzyskalam tych pieniedzy. co mi wpadlo do glowy? pojscie do kolegi, ktory mieszkal na przeciwko mojego apartamentowca zeby zadzwonic na skypie do babci, ktora by mi przelala jakas kase na wyzycie. ( czytajac to teraz mamo, dowiesz sie tez innych rzeczy, po prostu nie chcialam Cie denerwowac wtedy ze mnie okradziono z tylu pieniedzy no i wyszloby ze zostalam s a m a w Bogocie ) i tak tez sie stalo, zostalo mi tylko czekac na kase do poniedzialku. nastepnego dnia-poniedzialek,, wychodzac do sklepu, w ktorym byl bankomat podjechal do mnie rowerzysta.. szczescie chcialo ze i ten mi telefon WYRWAL Z REKI, jak pisalam sms. ( uwaga numer 2 : nigdy nie rozmawiajcie, piszcie smsow na ulicy ) wiec wtedy sie rozplakalam i juz serio nie wiedzialam czy smiac sie czy plakac. podeszlam do policjantow, powiedzial im co sie stalo, opisalam im jak wygladal ten facet a Ci usmiechneli sie i powiedzieli jedyne co moja zrobic to tylko dac mi zadzwonic ze swojej komorki i powiadomic kogos. SUPER. na szczescie bylam umowiona z jedna Polka, ktora mi niesamowicie pomogla i przy okazji nakarmila :) jednak Polacy musza sie trzymac razem, szczegolnie tak daleko :))
bylam niesamowicie zdenerwowana, nie majac kasy, telefonu. nawet moi host rodzice nie wiedzieli ze brat mnie zostawil sama na w sumie 3 dni, zaznaczajac ze to byl poczatek mojego zycia w Kolumbii, kiedy hiszpanskiego w ogole nie znalam. smiesznie bylo, nerwowo ale ta sytuacja nauczyla mnie wieeeeelu cech. przede wszystkim, ze nie mozna byc zawsze otwartym na wszystkich. nie zawsze ktos potrzebujacy pomocy-rzeczywiscie jej potrzebuje, nie zawsze ktos kto chce nam pomoc, jest rzeczywiscie chetny do pomocy. weekendy/spedzony czas w ciagu mojego roku w Kolumbii wiele mnie nauczyl. podalam teraz moze troche negatywny przyklad, pomimo tego ze cala Bogota jest naprawde przepiekna i ma wiele pieknych rzeczy do zobaczenia. mimo tego, miejcie oczy szeroko otwarte. Miejsce jak kazde inne, jak moja babcia mowi " tam bedziesz chcial to wszedzie dostaniesz w dziób" i troche prawdy w tym jest. nawet chodzac w Polsce, jako turysta po niekoniecznie "dobrych" dzielnicach mozna sie nabawic nieprzyjemnosci.


po roku, ktory w sumie mozna podzielic na polroczne podroze i na polroczne mieszkanie w Cucucie, moge powiedziec ze poznalam Kolumbie i jestem w stanie duzo o różnych miastach turystycznych jak i nie powiedziec. Co nie oznacza, ze na tym sie zatrzymam, poniewaz bede podrozowac po nowych i jeszcze bardziej nieznanych i dzikich miejscach :))


Zaczynamy dzisiaj od BOGOTY. podam Wam miejsca, ktore uwazam za warte obejrzenia. na dodatkowe sugestie-czekam w komenatarzach !

1. Gold Museum (Museo del Oro) - czyli muzeum zlota. kolekcja fenomenalna, 3 pietrowe muzeum.
2. Botero Museum- muzeum Botera, jego obrazy i rzezby. jak ktos lubi nowoczesne malarstwo to napewno nie bedzie zawiedziony!!!
3. Mount Monserrate- kosciol polozony na najwyzszym miejscu w Bogocie ( wjezdza sie Kolejka gorska)- mozna podziwiac widoczki rozkladajace sie na cala Bogote jak i przejechac sie na LAMIE !!!
4. Laguna de Guatavita- urocze miejsce do spedzenia niedzieli, nad jeziorkiem, ktory kryje za soba wspaniala legende ( o niej w nastepnej notce) dobre jedzenie, kolumbijskie pamiatki do kupienia jak mochilla- typowa kolumbijska torba, kapelusze itd.
5. Old Bogota (La Candelaria)- cudowne jak i moze niebezpieczne miejsce po godzinie 20. centrum calej Bogoty, "poludnie" Bogoty, na placu glownym- Plaza de Bolivar znajduje sie dom prezydenta jak i najstarsze budowle Bogoty- waartoo!
6. Bogota's Ciclovia- szczegolnie w niedziele, dla milosnikow sportu a przed wszystkim jazde na rowerze !!!!
7. Museo Nacional- zebrane wszystkie monumenty Kolumbii.-troche historii Kolumbii 8. Plaza de Bolivar-pkt.6
9. Maloka- szczegolnie dla rodzin z dziecmi. super interaktywne muzeum, szczegolnie dla dzieci do 14 roku ) mozliwosc wykupienia biletu z projektem filmowym, w sali kinowej, gdzie ekran jest 'na suficie" mozna go porownac do PLANETARIUM, poniewaz patrzy sie w gore, nie w przod. super sprawa.
10. Usaquen- park, przepiekny w grudniu kiedy na latarniach umieszczone sa mmaszyny ze sztucznym sniegiem! doookola gwiazdki ( notka- rok temu-grudzien) dookola sliczne bary, restauracje, ogolem - klasa.



o Bogocie moglabym pisac i pisac. jezeli ktos sie w najblizszym czasie do niej wybiera, prosze pisac maila lub w komentach, napewno opowiem bardziej szczegolowo czy polece inne miejsca, w zaleznosci od preferencji.

Mile widziane komentarze osob mieszkajacych w Bogocie, jestem otwarta na krytyke i na opinie wszystkich, ktorzy juz widzieli jakis kawalek swiata :))
pozdrawiam i do uslyszenia !
Natalia Skotnicka !


ps. przepraszam mamo, ze o niektorych rzeczach dowiadujesz sie z bloga, nie chcialam sie denerwowac :)))


POWYZEJ ZDJECIA Z JEZIORKA GUATAVITA.



park USAQUEN- grudzień
MUSEO DEL ORO + Candelaria
Candelaria, Muzeum Botera, Muzeum Złota

Saturday, November 3, 2012

HALLOWEEN part2

Hooooolliiiiii mis amorcitos ! jak sie macie? znowu was zaniedbalam miesiac! przepraszam bardzo ale to przez szkole. najpierw trudne pierwsze dni, pozniej internat i jego uroki i tak jakos zszedl najciezszy miesiac tego roku szkolnego, mam nadzieje. nawet nie macie pojecia jak codziennie mysle o blogu co bym mogla jeszcze napisac. w poprzedniej notce napisalam ze bede zajmowac sie teraz typowo kultura Kolumbii. owszem ale bede tez wam wtracac cos z mojego zycia prywatnego, bo niedlugo naprawde sie wiele wydarzy, o czym na razie nie moge wam powiedziec, poki nie bedzie wszystkiego zapieteg na ostatni guzik :) zycie exchange student po wymianie jest naprawde bardzo trudne. spotykam czasami ludzi, niektorych niewidzialam nawet wiecej niz rok, przez ktory mnie nie bylo i zawsze mam jakas obawe,lek. jak sie zachowac, jak sie przywitac, co mowic? jak potoczyc dalej rozmowe? w sumie od razu kazdy mnie pyta JAK BYLO albo KIEDY WROCILAS badz tez ludzie nie maja o co zapytac bo wszystko moga wyczytac facebooka, ze zdjec ( a to jest zazwyczaj jakies 25% mojej wymiany, gdyz inne 75% wiedza tylko poszczegolne osoby) przyznam sie, ze mam tez jakas obawe przed rozmowami z niektorymi osobami a moze nawet wiekszoscia. wiem, ze sie zmienilam, mysle inaczej, wybieram totalnie inne zajecia w czasie wolnym, niz osoby z mojego bylego otoczenia. czasami robi mi sie przykro, jak slysze " no tak, natalia juz jest taka dorosla" ale i z drugej strony wiem ze w tym momencie mam jakas przewage i zalezy mi na czyms. doskonaly przyklad moge przytoczyc jezeli chodzi o imprezy. mamy listopad- miesiac polowinek, imprez. Kiedy przechodze przez starowke i widze te wszystkie napite panny to az mi sie niedobrze robi, ze w jaki sposob dziewczyna moze sie doprowadzic do takiego stanu. Dzieki wymianie temat "impreza" pozwolil mi zrozumiec niesamowicie duzo rzeczy, moze wlasnie dzieki temu ze moja wymiana byla jedna wielka impreza. uwazam, ze imprezowanie jest potrzebne kazdemu z nas, bo to taki w koncu wiek, ale nie cena przyszlosci czy na przyklad zblizajaca sie klasowka z matematyki, z ktorej mamy male problemy. uwazam, ze osoby ktore musza co piatek i sobote imprezowac, nie wiedza czego chca. a ja juz wiem. nie bede sie rozwijac na ten temat bo nie do tego zmierzam. chodzi mi bardziej o to, ze osoba, ktora byla rok na wymianie mlodziezowej, poznawala inne kultury,otoczenia- zmienia sie. nie zawsze to wychodzi na poczatku, moze czasami pozniej niz wczesniej ale jednak po pewnym czasie, przynajmniej JA, moge dostrzec moze nie kolosalne ale wieksze roznice miedzy mna a moim otoczeniem. Nie chodzi mi teraz o wywyzszanie sie czy porownywanie siebie do kogos, ale bardziej prosze o zrozumienie, bo jest mi troszke ciezej niz wam, gdyz teraz nie jestem rozbita na 2 zycia, ale na 3. olsztyn-warszawa-cucuta. otwarcie przyznam,ze brak mi towarzystwa. moze nie tyle co mojego poprzedniego zycia ale ludzi, ktorymi sie otaczalam przed wymiana. kontakty i znajomosci sie rozeszly, z zostaly osoby na ktorych naprawde moge polegac. a co z Kolumbia?? nie ma dnia zeby nie zamienic z nimi zdania na BBM, whatsappie i innych komunikatorach. zostalo 42 dni do slubu mojej siostry Silvii, to bedzie huuuuuucze wydarzenie ! a co za nami?? przepiekny i straszny halloween. sa rozne poglady na temat halloween, slyszlama ostatnio w szkole ze powinno byc to "swieto" zakazane, bo MY mamy wlasne swieto-1 listopada, a nie "malpowanie" po amerykanach. ja sie z tym nie zgodze. to co przezylam w kolumbii 31 pazdziernika bylo uczuciem niedoopisania. wybieranie kreacji trwalo min 2 tygodnie wczesniej. dziewczyny byly przebrane od kroliczkow playboya, po sexy zakonnice a nawet myszki minnie. dekorowane byly kazde sklepy, salony fryzerjskie, restauracje, domy ! Jest cos w kolumbijczykach co mnie wlasnie mega kreci, takie WIELKIE przywiazywanie wagi do zabawy. robiac impreze halloweenowa,nie chodzi zeby kupic 882021281 litro piwa i sie upic, tylko zeby byc ze soba, tanczyc, rozmawiac i nawet zdjecia robic, jak na ich przystalo ( oni kochaja zdjecia)- wstawie na pod notka fotki moich kolezanek i ich cudowne przebrania. na ulicach byly parady halloween, waty cukrowe i pianki. dzieci z cukierkami. moge przyznac, ze Kolumbia sie strasznie amerykanizuje pod tym wzgledem, w ogole obie kultury mozna czasami porownac do siebie, moze dlatego ze to Ameryka w koncu, albo ze jest blisko wlasnie USA albo ze pewnie polowa Kolumbii mieszka w Miami :) odpowiedzi bedzie mnostwo. sezon Halloween konczy sie za okolo tydzien. dzisiaj byly pierwsze imprezy i zakoncza sie one za tydzien, za 3tygodnie bedzie juz mozna dostrzec przesliczne dekoracje boze narodzeniowe-szczegolnie w Bogocie! mam swoj tam ulbiony sklepik, w strefie polnocnej, blisko unicentrum. wszyscy juz beda sie przygotowywac do swiat, a moze raczej do grudnia-ktory jest tam wielka zabawa. o tym pisalam rok temu. nie moge uwierzyc jak ten czas szybko mija. z checia przeczytam sobie zaraz notke z grudnia i listopada tamtego roku i powspominam :) pisalam juz jakimi WIELKIMI patriotami sa Kolumbijczycy?? co wtorek przed lekcjami spiewalismy hymn Kolumbii.-> do odluchania W WYKONANIU SHAKIRY- do skopiowania link http://www.youtube.com/watch?v=vQsq_2iVqG0&feature=related czekajcie z niecierpliwoscia na kolejna notke. do uslyszenia juz wkrotce :))

Tuesday, September 18, 2012

witajcie po przerwie !!!

Witajcie wszyscy ! jestem juz od 2 miesiecy w Polsce. Jak pisalam wczesniej, bede bloga kontynuowac, jendakze musialam sobie zrobic krotka przerwe na odetchniecie, przyzwyczajenie i na ponowne przewrocenie mojego zycia do gory nogami..coz, ja to lubie robic :) ta notke chcialabym poswiecic moim przyjaciolom/rodzina w Kolumbii, dlatego bedzie ona w jezyku hiszpanskim. Pisanie bloga, jest nawet prostrzym przekaznikiem informacji niz facebook, wiec wybaczcie mi sie czasami pojawia sie wpisy nie w jezyku polskim. Bloga chcialabym pisac ogolnie o Kolumbii jak kraju, o zwyczajach, swietach ktore byly miniony, jak ostatni dzien " dia del amor y amistad" czyli po polsku "walentynki" ktore my obchodzimy w lutym, a Kolumbia we wrzesniu :) ale o tym wszystkim to bedzie na dniach, a na razie skupie sie na paru slowach po hiszpansku. Tak wiec zachecam do sledzenia mojego bloga i zaraznia sie podrozowaniem po Kolumbii i nie tylko :))) chcialabym takze polecic Wam wszystkim biuro podrozy KOLUMBIA TRAVEL http://www.kolumbia.travel/pl/ jest to biuro, ktore organizuje przepiekne wycieczki po Kolumbii. Prowadzone jest przez dwie Polki, mieszkajace w Kolumbii. wszystkie miejsca sa sprawdzone i starannie wybrane wedlug potrzeb klienta. jezeli interesuje was kurs jezyka hiszpanskiego w tropikach, to rowniez to znajdziecie cos dla siebie !! sluze pomoca, poniewaz jak mozecie wyczytac na stronie internetowej w " O NAS" jestem Koordynatorka akademicka odpowiedzialna za nadzór kursów języka hiszpańskiego w sieci szkół językowych w Kolumbii. Jakbyscie mieli jakiekolwiek pytania na temat kursow i nie tylko, prosze o kontakt mailowy : nskotnicka@wp.pl --------------------------------------------------------------------------------------- Hola todos mis amigos y mi familia ! como estan ?? no se pueden imaginar como los extrano, y no puedo imaginar que ya estoy 2 meses en Polonia, wow. el tiempo esta volando. ya empiezo mi colegio. estudio y vivo en Varsovia en un colegio catolico. este colegio es con un internado y es solo para ninas. entonces mmm mi vida es totalmente differente, como tenia en Colombia jajajaja. ya no hay fiestas, el tiempo libre o dormir hasta las 2pm. tengo que estudiar muchisimo, mas o menos desde 8am hasta 9-10pm. tenemos horiarios en mi colegio, y es muuuuy stricto :( por lo menos lo se, que tengo mis ultimos 2 anos para terminar mi colegio y empiezar una carrera muy bonita, que es Medicina.. ojala que con mis examenes puedo entrar a universidad, que me gusta. cual universidad ? no se todavia.. cuando estaba en Colombia queria estudiar en Bogota. po ahora no estoy segura. no sabia, que estudiar con medicina en Colombia hay un poquitos problemes en Polonia o en Europa.. tengo q nostrificar dimploma i repetir muuuuuchisimos examenes ( este posibilidad seria cuando quiero regresar a EU y trabajar aqui) pero por ahora no quiero piensar sobre esto. tengo 2 anos para tomar esta decision y que es lo mas imporante- pasar mis examenes con las mejores resultados. bueno... y ahora algo sobre mi vida ( porque no creo que colegio es mi vida, o por lo menos solamente lunes hasta viernes jejeje ) en cada viernes regreso a mi cuidad, que es 2 horas de Varsovia..entonces puedo pasar todo FDS con mi familia y amigos./ como los mas cercanos amigos saben, tenia dias muuuuuy dificiles en principio de agosto, cuando estaba tan pocos dias en Polonia. estaba extranando muuuuuchisimo. llorando todddoooos los dias, no quiera salir, no queria a mi familia.. a nadie. solamente estaba conectada a facebook y skype. ahora este attitud me da mucha risa, pero creo q cada un intercambista tenia igual. los amigos que son en serio amigos quedan para siempre. no estoy hablando con mi familia y amigos todos los dias, pero siempre cuando tengo 2-3 minutos escribo un correo o siempre por BBM. y es igual de parte ellos.Mis 3 familias ( 1 en bogota y 2 en cucuta) siempre tengo en mi corazon. mis queridas papas- Jorge y Luz Nelly, mis hermanos, mis abuelos, mis hermanos, mis tiiiiaaaas loooquiticas y mis amigos. ya estoy pensando muuuy "fresco" sobre todos los relaciones, sobre mi intercambio y sobre todo que ha pasado durante mi ano en Colombia. ya puedo analizar y decir que era bueno o malo para mi. pero quiero decir,que probablamente todo el mundo sabe- eso fue lo MEJOR ano en mi vida. aprendi muchisimo, no solo el idioma, pero que es lo mas importante para mi - relaciones con gente y que significa la palabra FAMILIA. sobre esto puedo escribir y nunca terminar. pero de este lugar quiero decir otra vez GRACIAS por todo, por todo que podria aprender con ustedes. ( fue muuuuchisimas cosas, que no quiero decir publico ) creo que Colombia puede ensenar como vivir. hay tantas cosas para decir.. este blog es en Polaco, estaba escribiendo mi ano cuando estaba en Colombia. ahora quiero escribir sobre las cosas que Colombia tiene.. quiero decir a TODO el mundo que Colombia no es sola Shakira y drogas pero Colombia es la mas bonita de todas CARTAGENA, es el mar, todos los CARRIBEAN, las montanas, artes, Cafe, amazonas TODO! tengo que escribir en Polaco, porque casi nadie no habla espanol en Polonia, pero depronto puedo escribir tambien en ingles. eso seria cuando muchas personas de Colombia van a leer este blog :) quiero darles un poquitos fotos de mi vida, y ya me voy a estudiar jajajaj. nos vemos muuuuuuuy pronto ( las personas mas interesadas saben cuando :)))
MI COLEGIO
LA PARTE VIEJA DE LA CUIDAD
EL MONUMENT LO MAS CONOCIDO EN VARSOVIA
LA PARTE VIEJA DEL CUDIDAD
EL CENTRO

Saturday, July 7, 2012

Czasami żeby moc docenic w pelni przygody trzeba wrócić do domu i moc wszystko na nowo zrewidowac. Wiec nie plac, tylko pomysl o tym ze to jedna z najpiękniejszych rzeczy moc wrócić do domu, do siebie, do rodziny.. po to żeby za jakis czas dac się poniesc nowej przygodzie ! swiat stoi pzed Toba otworem

Tak pocieszyla mnie moja kochana Pani Malgosia Derecka. Moja nauczycielka od niemieckiego kiedy ze lzami w oczach pisalam jej maila o moim powrocie. Wszystko ma swoj poczatek I koniec. Najpieknieszy rok mojego zycia zaczal sie DOKLADNIE 11 miesiecy temu. Nie moge uwierzyc w ten czas, jak szybko zlecial. Jest to niewiarygodne jak przez te 11 miesiecy sie wszystko odmienilo I jak bardzo szczesliwa sie stalam. Wyjezdzajac na wymiane mialam mnostwo pytan o obaw. Obaw ze zostawiam przyjaciol rodzine I nie wiem co bedzie jak wroce. Teraz wiem, jak pisalam w ostatniej notce, stracilam kontakty z przyjaciolmi, pewnie z wiekszoscia sie to wszystko odnowi jak wroce ale jakos tak bez szału. Takie obawy mysle ze ma kazdy przyszly wymieniec przed swoim wyjazdem I naprawde prosze podazac moim sladem. Wymiana to jest rok dla siebie. Rok aby zostawic przyjaciol, rodzine, chlopaka/dziewczyne. Rok aby poznac nowa culture, nowe jedzenie, nowa rodzine, nowych ludzi, nowa szkola, moze I nowa dziewczyne lub nowego chlopaka. To wszystko co sie dzieje na wymianach mlodziezowych przynosi niesamowite korzysci w przyszlosci , a na pewno zauwazalne w dniu powrotu. Pozegnania I powroty sa strasznie nieprzyjemne. Ja juz na sama mysl, na same pisanie tej notki I na same pisanie listow do moich przyjaciol mam lzy w oczach. Ale to jest piekne uczucie, bo naprawde po raz pierwszy mi na kims tak bardzo zalezy. Dystans ma znaczenie, wiadomo ze nie bedziemy rozmawiac przez skype 24h, na poczatku bedzie to pewnie codziennie z niektorymi, pozniej coraz rzadziej ale jestem calkowicie przekonana ze ten kontakt zostanie, jak bedziemy go pielegnowac. Wymiana to chyba najlepsze co mi sie w zyciu moglo przytrafic, a Kolumbia niesamowity kraj ktory mogl mnie nauczyc wielu rzeczy. “So What Exactly Happened in Colombia : 
“Everything…” MOJE NOWE ŻYCIE Kiedy moja mama przyjechala mnie odwiedzic podczas mojej wymiany, nie czulam sie dobrze. Mozna powiedziec ze troszeczke sie klocilysmy , ja sie zmienilam, ona nie zawsze akceptowala moje “nowe humory”.. nauczylam sie zyc bez rodzicow, bez rodzenstwa. Przyjechalam do Kolumbii totalnie sama. Bez rodzicow, bez przyjaciol I bez znajomosci jezyka hiszpanskiego. Mialam 11 miesiecy aby nauczyc sie zyc po swojemu. Te miesiace mialy sluzyc abym poznala nowych ludzi, nowe rodziny, nowa szkola I zebym nauczyla sie jezyka hiszpanskiego. I mi wyszlo. Zaliczylam wszystkie te 3 cele wymiany. Udalo mi sie to wszystko osiagnac duzo szybciej niz innym dzieciakom z wymiany, ale moze wlasnie dlatego tym sie tak bardzo wyroznialam, moja otwartoscia na wszystko. Zawarlam przyjaznie na zawsze, nie tylko z rowiesnikami ale I z doroslymi ludzmi, z Rotarianinami a nawet z nauczycielami w szkole. Mialam full momentow ktorych nigdy nie zapomnie, tych smutnych ale I tych radosnych, ktore tak naprawde przebijaja wszystkie przykre momenty. Pamietam moj pierwszy dzien w szkole. Tego uczucia nigdy nie zapomnie. Bez znajomosci hiszpanskiego, z jetlagiem, bez przyjaciol poszlam do szkoly. To byl moj drugi dzien w Kolumbii. Nie wiedzialam nawet jak dokladnie sie przedstawic. To byl szok I niezapomiane uczucie. Kolejnym momenten ktorego nigdy nie zapomne byla moja “pierwsza kolumbijska milosc” to byly magiczne 3 miesiece, ktore pozniej przeobrazily sie w niesamowita przyjazn ostatnim najlepszym uczuciem bylo zblizenie sie do mojej host rodziny kiedy polecielismy na Miami. To byly cudowne 3 tygodnie. Poczulam sie wtedy jak bym byla naprawde z mama, tata I bratem. Zawsze chcialam miec straszego brata I go wlasnie dostalam, bedac na wymianie. Oni sa moja rodzina I tego NIGDY juz nikt nie zmieni. Opowiadam wam teraz tak czastkami, nie chce mowic za duzo, bo wiekszosc uczuc I wspomnien jest po prostu zbyt osobiste. The Little Things to You Aren’t So Little to Me. Bedac w Kolumbii odczuwalam wiele I robilam praktycznie codziennie co innego. Nie bylo miejsca na zadna rutyne podczas calego roku. Przede wszystkim co brzmi okropnie przytylam niesamowicie duzo, ale nie martwcie sie, juz pracuje nad tym aby zrzucic te wszystkie zbedne kg. ale powiem wam ze nie placze z tego powodu, mialam wiecej zabawy z tego niz smutku. Tutaj jedzenie jest NIESAMOWITE tluste, a plan dnia jaki mialam raczej nie pozwalal na aktywnie lapanie autobusow czy po prostiu spacerowania po osiedlu. Zycie tutaj wyglada zupelnie inaczej, brakuje mi wolnosci. Tutaj jak nie masz samochodu jestes uzalezniony od shofera, mamy albo taty ☺ I tak tez bylo w moim przypadku. Taxowki, autobusy –zabronione. Nocne spacery moglam sobie robic po moim “zamknietym osiedlu” czemu zamknietym? Kazde lepsze domy sa razem, ogrodzone z tzw “recepcja” przy bramie frontowej. Nikt nie moze wejsc na osiedle bez zgody wlasciciela domu. I jeszcze jeden szok- KAZDY (no prawie) ma tutaj osoby sprzatajce w domu. W skrocie.. zycie od telenoweli mexykanskiej nie rozni sie niczym od prawdziwego zycia. Nauczylam sie rozmawiac z ludzmi w kazdym wieku. Pracujac w ROTARACT I chodzac do szpitali z chorymi dziecmi musialam nauczyc sie bawic z nimi I rozmawiac. Nastepnie szlam na spotkanie mojego klubu z wielkimi szychami z miasta I tez musialam zmienic ton I sposob rozmowy, po czym wychodzilam z przyjaciolmi I siedzielismy w pubach pijac piwo I rozmawiac na wszystkie tematy. Za to jestem niesamowicie wdzieczna. Nie bylo chyba tematu w Kolumbii na ktory bym nie porozmawiala. Stalam sie jeszcze bardziej otwarta osoba. Nie wiem jak mnie ludzie beda spotrzegac po moim powrocie, a jestem tego bardzo ciekawa jak to wszystko bedzie wygladac. Za czym bede tesknic ?? Za moja kochana host rodzina, ktora traktowala mnie jak corke. Za moim szalonym bratem, ktory wychodzil ze wszystkimi laskami w miescie I udzielal mi najbardziej szalonych I skutecznych rad na swecie. Za moimi przyjaciolmi, z ktorymi spedzlam najlepsze momenty mojego zycia I sprobowalam wieeelu nowych rzeczy .. ( bez wiekszego wglebiania sie w temat :P ) I za moimi malymi miloscami, ktore przezylam pare razy I kazda z nich byla wyjatkowa. Szczerze mowiac, 3 tygodnie temu poznalam chlopaka, z ktorym spedzam teraz wiekszosc mojego czasu wiec myslac jeszcze bardziej o powrocie..przeraza mnie Zylam tutaj tylko 11 miesiecy. Ale to jest wystarczajaco duzo aby nauczyc sie wszystkiego od nowa. To jest wlasnie najgorsze pytanie jakie moge zadac mojej mamie podczas rozmowy na skypie, mamo jak mozna w 11 miesiecy zaczac nowe zycie, nowe wszystko I tak po prostu to zostawic ?? odpowiedz brzmi NIE DA SIE. Jestem bardzo sentymentalna osoba. Zawsze te wszystkie osoby beda w moim sercu nawet jakbysmy stracili kontakt.. Nie moge wam tego wszystkiego opisac ani opowiedziec, bo to trzeba przezyc. Trzeba przyjechac tutaj, poznac nowych ludzi, poznac nowa muzyke I poniesc sie chwili. Za czym tesknilam bedac na wymianie ? Za moja mlodsza, trzyletnia siostrzyczka Zoją. Stracilam rok nie widzac jej, jak rosla, jak pierwszy raz sie przytulala, jak chodzila do miejskiej biblioteki na zabawy z dziecmi.na szczescie wracam juz do niej. Za tydzien juz ja przytule, uspie ja a na drugi dzien pojdziemy kupic najlepsza lalke jaka bedzie w sklepie. Kocham ja bezwarunkowo, a kiedy mowi mi przez skype jak bardzo chce abym z nia byla I ze boi sie pojsc do przedszkola to zaczynam to wszystko w sobie przezywac. Oj taaak, Zoja to chyba jedyna osoba za ktora tesknilam bedac na wymianie. Z mama, babcia skajpowalam naprawde bardzo czesto I czasem za czesto. Z moim tata pisalam przez blackberry messangera tez raczej czesto .. ADIOS COLOMBIA Nie jestem gotowa aby wrocic do Polski. Nie jestem gotowa aby pozegnac Kolumbie I moje chwile spedzone tutaj, wiem ze po powrocie bedzie mi bardzo ciezko zaklimatyzowac sie I przyzwyczaic do zycia,jakie prowadzilam przed wymiana. Przede mna czekaja ezgaminy, na ktorych mi chyba najbardziej zalezy. Musi mi sie udac, bo to jest cel. Zanim zakoncze ta notke, chcialabym powiedziec ze slowo KOLUMBIA znaczy dla mnie wszystko. Doslownie wszystko a kazda literka ma wiecej wspomnien. Z tego miejsca chcialabym takze PODZIEKOWAC ROTARY INTERNATIONAL. CHCIALABYM PODZIEKOWAC MOJEMU KLUBOWI W OLSZTYNIE, KLUBOWI W CUCUCIE ORAZ TYM DWOM DYSKTRYKTOM ZA WSPOLPRACE ZE SOBA. UWAZAM, ZE WYMIANY MLODZIEZOWE JAKIE ROTARY INTERNATIONAL PROWADZI JEST NAJLPESZYM PROGRAMEM KTORY JEST REALIZOWANY KAZDEGO ROKU, NIEZALEZNIE OD PANSTWA, MIASTA, DYSTRYKTU. JESTEM NIESAMOWICIE WDZIECZNA WSZYTKIM OSOBOM, DZIEKIM KTORYM MOGLAM TUTAJ SPEDZIC NIESAMOWITY ROK MOJEGO ZYCIA, KTORY NIGDY NIE ZAPOMNIE. JESTEM ZAKOCHAMA W KOLUMBII, WIAZE Z NIA PLANY NA STUDIA ORAZ CALE MOJE ZYCIE. WYMIANA ODMIENILA WSZYSTKO I TO DZIEKI WAM. JESTEM BARDZO WDZIECZNA ZA TA SZANSE KTORA ROTARY INTERNATIONAL MI UMOZLIWILO. Dziekuje rowniez wszystkim sledzacym tego bloga I za komentarze. Jezeli ktokolwiek ma jakiej pytania dotyczace wymian mlodziezowych prosze ZAWSZE smialo pisac na facebook : Natalia Skotnicka Maldonado Albo na maila : nskotnicka@wp.pl Nie bojcie sie wyzwan ani przygod. Co sie ma zdazyc to sie zdarzy I nie placz bo to jest juz koniec, smiej sie ze miales szanse aby to przezyc. Serdecznie pozdrawam I do zobaczenia 17lipca w Polsce. Natalia Skotnicka Maldonado.